Winnetou - Tom I

Autor: Karol May

od udziału w polowaniu, tymczasem stało się zupełnie inaczej.
Z początku postanowiłem tylko biernie przypatrywać się bizonom, ale teraz uczułem silną,
niepohamowaną żądzę działania. Sam postanowił zabić tylko młodą krowę? "Pfuj – pomyślałem
sobie w duchu. – Do tego nie potrzeba odwagi! Prawdziwy mężczyzna bierze się właśnie
do najtęższego buhaja!"
Koń zaczął się bardzo niepokoić i przebierać kopytami. Nie widział jeszcze nigdy bawołów,
bał się i chciał uciekać. Z wielką trudnością utrzymywałem go na miejscu. Czy nie byłoby
lepiej zmusić go do wyjścia naprzeciw buhaja? Spokojnie rozważałem, co zrobić. Decyzja
nastąpiła w jednej chwili.
Sam zbliżył się do bizonów na trzysta kroków, po czym dał koniowi ostrogi, pocwałował
ku trzodzie i przemknął obok byka, aby się dostać do upatrzonej krowy. Zwierzę stropiło się i
zapomniało o ucieczce, a on dobiegł do niego i w przelocie wystrzelił. Ofiara drgnęła i spuściła
głowę. Czy padła, tego nie widziałem, gdyż inny widok zajął moją uwagę.
Olbrzymi buhaj zerwał


Strony: