Winnetou - Tom I

Autor: Karol May

tym młodym dżentelmenem, który robi tu wszystko, gdy tymczasem
inni leniuchują. Będziecie pewnie wiedzieli, kim jestem, gdy wam powiem moje nazwisko.
Jestem White.
Był to kierownik najbliższego zachodniego sektora, do którego mieliśmy właśnie wysłać
wiadomość. Jego przybycie musiało mieć oczywiście jakiś powód. Zsiadł z konia, podał mi
rękę i powiódł wzrokiem po naszym obozie. Ujrzawszy śpiących w zaroślach, a obok baryłkę
po wódce, uśmiechnął się domyślnie, ale nie przyjaźnie.
– Pijani? – spytał. Skinąłem głową.
– Wszyscy?
– Tak. Mr. Bancroft chciał udać się do was i wypito strzemiennego. Zbudzę go i...
– Stać! – przerwał. – Muszę z wami pomówić tak, żeby oni tego nie słyszeli. Chodźmy na
bok i nie budźmy ich! Kto są ci trzej ludzie, którzy stali z wami?
– To Sam Hawkens, Dick Stone i Will Parker, nasi trzej przewodnicy, ludzie godni zaufania.
– Ach, Hawkens, ten mały, osobliwy myśliwiec. To dzielny chłop, słyszałem o nim. Niechaj
wszyscy trzej pójdą z nami.
Uczyniłem zadość jego wezwaniu, a


Strony: