Winnetou - Tom I

Autor: Karol May

że jest kierownikiem, ale nikt go nie słuchał.
Wyśmiewano jego rozkazy, a on klął strasznie, tak jak chyba nikt na świecie, a w końcu
szedł do baryłki, aby wódką wynagrodzić sobie wysiłek. Riggs, Marcy i Wheeler postępowali
nie o wiele inaczej. Miałem więc wszelki powód do tego, by wziąć cugle w ręce. Uczyniłem
to, ale tak żeby tego nie zauważyli. Takiego młodego i niedoświadczonego człowieka jak ja
nie mogli darzyć pełnym szacunkiem. Gdybym był o tyle głupi, żeby przemówić tonem rozkazującym,
byłbym się tylko naraził na powszechny śmiech. Musiałem więc postępować ci-
13 brandy (ang.) – gatunek wódki angielskiej
22
cho i ostrożnie jak rozumna żona, która umie tak kierować opornym mężem, że on nie ma o
tym pojęcia.
Ci na pół dzicy, nieokiełznani ludzie nazywali mnie dziesięć razy dziennie greenhornem, a
mimo to stosowali się bezwiednie do mnie. Przy tym zdawało im się zawsze, "że właściwie
czynią wszystko zgodnie z własną wolą.
Pod tym względem ogromnie byli mi pomocni Sam Hawkens i jego dwaj towarzysze, Dick

Strony: