Winnetou - Tom I

Autor: Karol May

/> stworzeniami i nadaje im imiona, Westman powiesił strzelbę koło firanek i chciał to samo
zrobić z kapeluszem, ale gdy go zdjął, została w nim cała jego czupryna. Można się było naprawdę
przestraszyć widokiem jego nagiej, czerwonej czaszki, Lady krzyknęła głośno, dzieci
zaczęły wrzeszczeć, on zaś zwrócił się do nas celem uspokojenia:
19
– Nie lękajcie się, moje panie i panowie, to nic! Nosiłem własne włosy uczciwie od dzieciństwa.
Żaden adwokat nie poważył się zaprzeczyć mi prawa do tego. Dopiero jeden czy
dwa tuziny Indian wpadły na mnie i zdarły mi moje włosy z głowy razem ze skórą. Było to
diabelnie przykre uczucie, ale przebyłem to szczęśliwie, hi! hi! hi! Potem udałem się do Tekamy
i kupiłem nowy skalp, jeśli się nie mylę. Nazywa się to peruką i kosztowało trzy grube
wiązki skórek bobrowych. Ale to nic nie szkodzi, gdyż nowa skóra jest o wiele praktyczniejsza,
zwłaszcza w lecie; mogę ją zdjąć, kiedy się spocę, hi! hi! hi!
Zawiesił kapelusz na strzelbie i założył perukę na głowę, po czym rozebrał się z bluzy i

Strony: