Winnetou - Tom I

Autor: Karol May

"0ffice"9 i
"surveying"10. Okazało się też niebawem, że się nie pomyliłem.
Siedzieli tam trzej panowie, którzy bardzo serdecznie przywitali się z Henrym, a ze mną
uprzejmie i z nie ukrywaną ciekawością. Na stołach leżały mapy i plany, a wśród nich rozmaite
przyrządy miernicze. Byliśmy w biurze geodetycznym. Celu tych odwiedzin nie znałem.
Henry nie przyszedł ani z zamówieniem, ani po informację, tylko jakby na przyjacielską pogawędkę,
która się też bardzo szybko nawiązała i zeszła na znajdujące się tu przedmioty.
Ucieszyłem się nawet tym, gdyż mogłem wziąć w niej większy udział, niż gdyby mówiono o
sprawach amerykańskich, których jeszcze dobrze nie znałem.
Henry interesował się widocznie bardzo miernictwem. Chciał wiedzieć wszystko i tak
mnie powoli wciągnął w rozmowę, że w końcu sam odpowiadałem na rozmaite jego pytania,
objaśniałem zastosowanie różnych przyrządów; pokazywałem, jak się rysuje mapy i plany.
Był ze mnie istotnie tęgi greenhorn, gdyż nie odgadłem ich zamiaru. Uderzyło mnie coś dopiero,
gdy zauważyłem,


Strony: