Winnetou - Tom I

Autor: Karol May

którego wyprawach dowiadywali się z
prasy, to ten sam niedorajda, z którego się śmieli w szkole. To wraz z Karolem Mayem zdobywałem
przepaście Tatr i Alp i marzyłem o wędrówkach w głąb krain, które on tak sugestywnie
opisywał. I jeżeli znalazłem się później w górach plemion berberskich, i w górach
amerykańskich Kordylierów, jeżeli poznałem na własne oczy Arabów, Indian, Metysów, jeżeli
wtargnąłem na ziemie, będące podówczas białymi plamami na mapach – to Karol May
był tym, który otwarł mą drogę do alpinizmu, uczył wytrwałości i łamania przeszkód, pierw5
szy kierował na szczyty, nie tknięte ludzką stopą. Dlatego zaprzysięgłem na kalumet, czyli na
fajkę pokoju, że będę bronił Maya przed wrogami, których mu nie brak, że będę głosił chwałę
Maya jako podróżniczego pisarza i patrona młodzieńczych tęsknot do Przygody. Howgh!
* * *
Mój młody przyjacielu, czytelniku tej powieści "Winnetou" i może też innych powieści
podróżniczych Karola Maya! l ty, i ja jesteśmy dziś grubo mądrzejsi, niż ja byłem dawnymi
laty.


Strony: