Winnetou - Tom I

Autor: Karol May

założyć. Zaledwie się to
stało, koń zaczął wierzgać, a gdy nic tym nie wskórał, przycisnął się do ściany, aby mnie o
nią zsunąć, ale mój bicz odpędził go wkrótce od niej. Nastąpiła ciężka i niebezpieczna dla
jeźdźca walka z koniem. Wytężyłem całą moją zręczność i niedostateczną wówczas jeszcze
wprawę oraz całą siłę nóg; to wszystko razem przyniosło mi w końcu zwycięstwo. Gdy zsia-
7 westman – człowiek obeznany doskonale z warunkami Dzikiego Zachodu, kierujący się
najczęściej etyką zdobywcy, przede wszystkim: przedsiębiorczy Amerykanin znad zachodniej
granicy, która w XIX wieku przesuwała się stale w głąb niezawojowanych jeszcze terytoriów
plemion indiańskich (westman– dosłownie człowiek Zachodu)
16
dłem, nogi mi drżały ze zmęczenia, ale koń ociekał potem i bryzgał dużymi, ciężkimi płatami
piany. Był teraz posłuszny na każde poruszenie ostrogi lub cugli.
Handlarz zląkł się o konia, kazał owinąć go kocem i przeprowadzać zwolna po dziedzińcu;
potem zwrócił się do mnie:
– Nigdy bym tego nie


Strony: