Winnetou - Tom I

Autor: Karol May

/> – Od biedy? A więc nie tak dobrze jak strzelać?
– Pshaw! Jeździć konno to żadna sztuka! Najtrudniej dosiąść konia. Gdy się już znajdę w
siodle, zrzucić się nie dam.
Spojrzał na mnie badawczo, czy mówię poważnie, czy żartem. Zrobiłem minę, jak gdybym
się nie domyślał niczego, a on zauważył:
– Tak rzeczywiście sądzicie? Chcecie zapewne trzymać się grzywy? W takim razie jesteście
w błędzie. Sami przyznaliście, że najtrudniej dostać się na siodło, bo to trzeba wykonać o
własnych siłach. Zsiąść o wiele łatwiej, gdyż o to już koń się stara, i to bardzo prędko.
– U mnie koń się o to nie postara!
– Tak? Zobaczymy! Może spróbujecie?
– Chętnie.
– To chodźcie! Dopiero siódma, macie jeszcze dość czasu. Pójdziemy do Jima Cornera,
który odnajmuje konie. Ma on deresza, który się już o to dla was postara.
Wróciliśmy do miasta, odszukaliśmy handlarza koni, który posiadał dużą ujeżdżalnię, otoczoną
stajniami. Corner wyszedł sam i zapytał, czego żądamy.
– Ten młodzieniec twierdzi, że żaden koń


Strony: