Winnetou - Tom I

Autor: Karol May

/> 14
– Jeżeli sporządzicie strzelbę na dwadzieścia pięć strzałów i oddacie ją w ręce pierwszego
lepszego łotra, to na preriach, w puszczach i w górskich wąwozach rozpocznie się wnet
okropna rzeź. Do biednych Indian strzelać będą jak do kujotów6 i za kilka lat nie ostanie się
ani jeden czerwonoskóry. Gotowi Jesteście wziąć to na swoje sumienie?
Patrzył na mnie w milczeniu.
– Jeżeli każdy będzie mógł za pieniądze nabyć taką strzelbę – mówiłem dalej – to zbierzecie
wprawdzie po kilku latach tysiące, ale mustangi i bawoły będą doszczętnie wytępione, a
wraz z nimi wszelkiego rodzaju zwierzyna, której mięso potrzebne jest czerwonoskórym do
życia. Setki i tysiące zabijaków uzbroją się w wasze sztucery i pójdą na Zachód. Krew ludzi i
zwierząt popłynie strumieniami i niebawem okolice z tej i z tamtej strony Gór Skalistych opustoszeją
z wszelkich żywych istot.
– Przekleństwo! – zawołał. – Czy rzeczywiście przybyliście tu niedawno z Europy?
– Tak.
– A przedtem nigdy nie byliście tutaj?
– Nie.


Strony: