Winnetou - Tom I

Autor: Karol May

Człowiecze, nie blaguj?
– Może spróbujemy?
– Dziękuję, mam dość tego, co było! Muszę zresztą pracować. Usiądźcie z powrotem!
Wrócił do warsztatu, a ja za nim. Rozmowa stała się skąpa, Henry zajęty był widocznie jakimiś
myślami. Naraz podniósł oczy znad roboty i zapytał:
– Czy zajmowaliście się matematyką?
– To jedna z moich ulubionych nauk.
– Arytmetyką, geometrią?
– Oczywiście.
– I miernictwem?
– Nawet z wielkim upodobaniem. Uganiałem często bez potrzeby z teodolitem po polach.
– Potraficie robić pomiary naprawdę?
– Tak, brałem udział w pomiarach poziomych i pomiarach wysokości, chociaż wcale nie
uważam się za skończonego geodetę.
– Well5, dobrze, bardzo dobrze!
– Czemu o to pytacie, mr. Henry?
– Mam widocznie powód. Zrozumiano? Jaki, to się jeszcze kiedyś okaże. Muszę najpierw
wiedzieć, hm, tak, muszę najpierw wiedzieć, czy umiecie strzelać.
– Wystawcie mnie na próbę!
– Zrobię to, tak, zrobię, bądźcie tego pewni. O której godzinie rozpoczynacie jutro


Strony: