Winnetou - Tom I

Autor: Karol May

losy puścizny Maya. Byli tacy poważni, szanowani
krytycy – na tuziny mógłbym wyliczać ich nazwiska – którzy rozpisywali się o Mayu
jako o pisarzu większym niż Verne czy Dumas. W Polsce też wyolbrzymiano Maya, zestawiano
z Sienkiewiczem. A w ojczyźnie autora jego sława urosła jeszcze wyżej: z majątku,
pozostawionego przez zmarłego, ufundowano specjalny Fundusz Karola Maya, który od 1918
r. wydawał regularnie czasopismo o naukowym zakroju "Rocznik Karola Maya" (jego publikację
zawiesili dopiero hitlerowcy). A znalazł się i taki krytyk – nazywał się Gurlitt – który
zajął się specjalnie twórczością Maya i przyczynił się w poważnym stopniu do rozbudowania
osobliwego muzeum w siedzibie pisarza w Radebeul1.
1 Nie zwiedziłem tego muzeum, nie miałem dotychczas okazji. Dlatego muszę się na tym
miejscu ograniczyć do przytoczenia opisu, jaki w 1955 r. wyszedł spod pióra znanego polskiego
pisarza, Wilhelma Szewczyka: "(W muzeum Karola Maya) znajdują się nie tylko eksponaty
przywiezione z Ameryki, jest tu także nieco pamiątek z podróży na Bliski Wschód.

Strony: