Walka o Meksyk

Autor: Karol May

cywilizowany świat potępi Juareza jako mordercę, bo ośmielił się nie ułaskawić pomazańca.
— Gdzie odbędą się te akcje dywersyjne?
— Pierwsza w Santa Jaga.
— W Santa Jaga?! — przeraził się doktor. — Dlaczego właśnie tam?
— Tak postanowił związek. Klasztor jest fortecą. Odeprze każdy atak. Dlatego nasi obsadzili go w nocy po pańskim odjeździe.
— Do kroćset! I mnie tam nie ma…
— Dlaczego to pana tak wzburzyło? — grubas spojrzał na doktora podejrzliwie.
— Wie pan przecież, że kieruję szpitalem. Odpowiadam za wszystko i za wszystkich, którzy tam przebywają.
— Nic mnie to nie obchodzi!
— A mnie bardzo. Ilu żołnierzy zostało zakwaterowanych w klasztorze?
— Około dwustu.
— W szpitalu jest wielu rekonwalescentów, chorych, w tym spora grupa cierpiących na zaburzenia psychiczne. Wymagają szczególnej troski, przede wszystkim ciszy, spokoju. Nie ma pan pojęcia, jak negatywnie podziała na nich to, co zdarzyło się i jeszcze się zdarzy w della Barbara.
— Niech zdychają!
— To zaważy na mojej opinii jako lekarza.
— Co


Strony: