Walka o Meksyk

Autor: Karol May

/> — Mówiłem przecież, że byłem w Santa Jaga godzinę po pańskim odjeździe. Co się mogło wydarzyć w ciągu godziny?
— O, nawet bardzo wiele! Szczególnie podczas wojny!
— A mnie się wydaje, że pan coś przede mną ukrywa i obawia się, że go zdemaskuję.
— Też coś — żachnął się Hilario.
— Chce pan się ze mną bawić w ciuciubabkę? Nie radzę.
— Nie mam żadnych tajemnic i niczego się nie boję. A więc do rzeczy: co chce mi senior powiedzieć?
— Od chwili, w której przekazałem panu polecenia organizacji, zaszły pewne zmiany. Do kilku miejscowości, leżących na tyłach wroga, związek wysłał zbrojne oddziały, które podejmują akcje dywersyjne. Idzie nie tylko o walkę z republikanami, ale o stworzenie pozorów, że liczba zwolenników Maksymiliana jest większa, niż on sam przypuszczał.
— Aha, rozumiem! I zaniecha myśli o ucieczce z Meksyku.
— No właśnie. To przeświadczenie spowoduje, że pozostanie w kraju i wpadnie w ręce republikanów. Ci zaś, przede wszystkim ze względu na jego dekret z 3 listopada, odbędą nad nim sąd i skażą na śmierć. Natomiast cały


Strony: