Walka o Meksyk

Autor: Karol May

zasady.
— Bo i ja jestem surowy.
— Ale człowiek, który chce być głową państwa, może pozwolić na akt łaski!
— Kto panu powiedział, że nie myślałem o tym?
— Pan.
Juarez wstał z krzesła, przeszedł się kilkakrotnie po pokoju i stanął przed Kurtem.
— Młodzieńcze, proszę powiedzieć wprost: pański rząd życzy sobie, bym zastosował prawo łaski, czy tak?
— Tak.
— Wie pan, jak Maksymilian został cesarzem? Wie pan, że byłem wtedy z woli narodu i łaski Boga władcą tego kraju?
— Wiem.
— Czy unieszczęśliwiłem swój naród?
— Nie.
— Czy naród odebrał mi władzę?
— Także nie. Chociaż w Paryżu zjawiła się delegacja i prosiła cesarza…
— Była to gra, farsa! A czy chociażby pan słyszał, w jaki sposób najeźdźcy rządzili Meksykiem?
— Słyszałem. I nie wątpię, że te wszystkie krytyczne opinie są uzasadnione.
— Podsumowując. Przeciw Maksymilianowi Habsburgowi mam dwa zarzuty. Po pierwsze: zaufał człowiekowi, który nie rozumie potrzeb naszego kraju. Po drugie: teraz gdy Francuzi wycofują się, zamiast


Strony: