Walka o Meksyk

Autor: Karol May

ożywiła się. W oczach zamigotały złowrogie błyski. Podniósł się z krzesła i zaczai chodzić tam i z powrotem.
— A więc — rzekł po chwili — chcą mnie zmusić do zamordowania arcyksięcia austriackiego i w ten sposób pozbawić władzy! Ten gruby, niski człowieczek, Arrastro, należy do grona przywódców spisku i marzy mu się jakaś wysoka funkcja w nowym rządzie! Nigdy do tego nie dojdzie! Złapią go, choćby był samym diabłem! Doktor Hilario natomiast to tylko pionek w tym całym sprzysiężeniu, prawda?
— Bez wątpienia.
— Czy dobrze zrozumiałem? Teraz jest on u Maksymiliana w Queretaro? A więc niebezpieczeństwo grozi również senioricie Emilii. Ona też tam przebywa. Ale — podniósł głos — już ja sobie z tym wszystkim poradzę! Nie domyślacie się nawet, jaką oddaliście mi przysługę. I należą wam się słowa uznania za udaremnienie zamachu w Santa Jaga. To wyczyn nie lada!
Podszedł do obu mężczyzn i uścisnął im ręce. Wtedy Kurt wyjął z portfela list i podał mu mówiąc:
— Baron von Magnus, pełnomocnik pruski w Meksyku, prosił bym osobiście wręczył panu to pismo.
Juarez


Strony: