Walka o Meksyk

Autor: Karol May

hacjendy. Zapalono światła. Jakiś vaquero wybiegł mu naprzeciw.
— Ach, senior Gerard, niepokoją się o pana. Myślą, że pana zabito.
— Jak najprędzej można obudzić i zwołać służbę?
— Nad drzwiami jadalni wisi dzwon. Wystarczy uderzyć i wszyscy zjawią się natychmiast.
Po chwili w jadalni zgromadziła się służba i domownicy. Większość miała latarki. Gerard opowiedział, co zaszło.
— Co się mieści pod moim pokojem? — zapytał hecjendera.
— Kuchnia.
— Wszyscy vaquerzy mieszkają w tym budynku?
— Nie. Większość śpi przy trzodach.
— Czy służąca nocuje w kuchni?
— Nie — odpowiedziała Maria Hermoyes. — Kuchnia jest w nocy zamknięta. Klucz mam przy sobie.
— Okno było otwarte?
— Tak. Zawsze jest lekko uchylone.
— Trzeba przede wszystkim sprawdzić, czy drzwi do kuchni są w dalszym ciągu zamknięte.
I tak też było. Nie otworzyli ich, tylko przeszli do sieni i frontowymi drzwiami przedostali się na podwórze.
Zapalono latarnie. W ich blasku Gerard zaczął dokładnie badać ziemię pod oknem kuchennym. Była nieco


Strony: