Walka o Meksyk

Autor: Karol May

klasztoru? Jest jedno.
— Dokąd prowadzi?
— Do kamieniołomów położonych we wschodniej części miasta.
— Mamy je ochotę zwiedzić. Będziesz naszym przewodnikiem.
— Zrobię wszystko, co każecie.
— Nie wątpię — w głosie Kurta zabrzmiała pogróżka. — A teraz mów: Gdzie jest twój stryj?
— Pojechał do Meksyku albo do Queretaro, do cesarza.
— Po co?
— Aby go powstrzymać od… od wyjazdu z Meksyku.
— To już słyszałem. Z kim rozmawiałeś wczoraj wieczorem? Manfredo przeraził się jeszcze bardziej. Skąd o tym mogli wiedzieć?
— Z seniorem Arrastro — odpowiedział potulnie. — Przychodził on nieraz do stryja z instrukcjami i rozkazami.
— Z czyjego polecenia?
— Podziemnej organizacji. Nic więcej o niej nie wiem.
— Hm, czy stryj przyjmował innych przedstawicieli tajnych partii?
Manfredo milczał.
— Jeżeli nie odpowiesz — Sternau podniósł głos — każę cię wychłostać! Inaczej sformułuję pytanie: czy twój stryj otrzymywał jakieś pisemne informacje od tych partii?
— Owszem.
— Gdzie je


Strony: