Walka o Meksyk

Autor: Karol May

broń, wszyscy czterej udali się do podziemi. Tam odszukali Manfreda. Mocno związany leżał w kącie celi, w której zaniknął go Kurt.
Był to tchórz. Widząc, że przegrał, chciał ratować własną skórę, zwalając wszystko na Hilaria.
— Jestem niewinny, senior, zupełnie niewinny! — biadolił. Musiałem słuchać stryja.
— To cię nie usprawiedliwia! — huknął Sternau. — A teraz odpowiadaj na pytania. Tylko bez kłamstw i wykrętów. Dlaczego nas uwięziliście?
— Ponieważ miałem zostać hrabią Rodrigandą.
— Co za bezczelność! Gdzie są rzeczy, które nam zabraliście?
— Tutaj, w mieszkaniu stryja. Tylko wierzchowce zostały sprzedane.
— Oddasz wszystko, co do jednej sztuki.
— A czy wiesz — włączył się do przesłuchania Kurt — gdzie są zamknięci Cortejowie i Landola?
— Wiem.
— Zaraz nas do nich zaprowadzisz.
— Czy dobrze znasz — znów pytał Sternau — podziemne przejścia w klasztorze?
— Tak. W dodatku u stryja w biurku leży plan całego podziemia.
— Dasz go nam. Czy są jakieś ukryte wyjścia?
— Poza obręb


Strony: