Walka o Meksyk

Autor: Karol May

lekarzy tylko w ważnych sprawach.
— Ta jest naprawdę bardzo ważna. Proszę zameldować cudzoziemca, oficera.
Dyżurny wyszedł. Wrócił po chwili i zaprowadził Kurta do lekarza. Doktor, wyrwany ze snu, był w nie najlepszym humorze.
— Co takiego się wydarzyło — burknął — że niepokoi mnie pan po nocy?
— Bardzo wiele. A i pan może mieć z tego powodu poważne nieprzyjemności.
— Ja?! Senior, nie jestem usposobiony do żartów!
— Ja również nie. Przyszedłem, by wezwać pana do chorych.
— To mój obowiązek. Ale co się kryje za tym, co pan powiedział przed chwilą?
— Czy niecna, ba, zbrodnicza, działalność doktora Hilaria jest panu znana?
— Kim pan jest?! O czym i jakim prawem tak pan mówi?
— Niech pan posłucha!
Kurt zrelacjonował pobieżnie historię oswobodzenia więźniów. Zdziwienie lekarza było ogromne i nie udawane. Porucznik nie miał wątpliwości, że lekarz nie należy do szajki Hilaria.
Doktor ubrał się pospiesznie i poszedł z Kurtem do mieszkania Hilaria. Na widok zebranych tu osób jeszcze bardziej wzrosło jego zdumienie.
— Oto


Strony: