Walka o Meksyk

Autor: Karol May

/> — Dziwi mnie więc, że ci nie powiedział, co mu przeszkodziło wykonać na czas moje polecenie.
— Nie pytałem o to.
— Czy orientujesz się, po co stryj wyjechał do stolicy?
— Ma się postarać, aby Maksymilian nie opuścił Meksyku razem z Francuzami. Idzie o to, by cesarz wpadł w ręce Juareza. Ten go osądzi i skaże na śmierć — wyrecytował Manfredo.
— Doskonale! Juarez morderca straci wpływ na społeczeństwo. W ten sposób pozbędziemy się i cesarza, i prezydenta. Zdobędziemy władzę. Twój stryj otrzymał ścisłe instrukcje. Spotka się z Maksymilianem nie w stolicy, lecz w Queretaro. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Ale licho nie śpi i może pokrzyżować nam plany. Na przykład znajdą się jacyś przyjaciele, cieszący się zaufaniem cesarza, i przekonają go, że nie ma już co liczyć na niczyją pomoc i że liczba jego zwolenników zmalała do zera. Wtedy Maksymilian zdecyduje się na natychmiastowe opuszczenie kraju. Dlatego trzeba go przekonać, że lud Meksyku go popiera.
— Nie będzie to łatwe.
— To zależy. Nie szczędziłem zabiegów, aby cesarz się dowiedział, że jego


Strony: