Walka o Meksyk

Autor: Karol May

zajmowanego przez Kurta. Tam Sępi Dziób dokonał prezentacji. Pokrótce wyjaśnili sobie, po co każdy z nich przyjechał do Santa Jaga.
— Gdzie mieszka Grandeprise i marynarz? — zapytał Gerard Kurta.
— Mają pokój na dole.
— Szukam pewnego człowieka… doktora Hilaria. Czy znacie klasztor della Barbara?
— Nie. Ale Grandeprise tam był.
— Wybierałem się właśnie na zwiady, mówiąc naszym traperskim językiem.
— Ja także, ale udało ci się pogłaskać drzwiami mój nos — roześmiał się Sępi Dziób.
Gdy tak wesoło rozprawiali, do pokoju zapukał Grandeprise. Był umówiony z Sępim Dziobem, mieli razem obejrzeć klasztor. Zdziwił się, zobaczywszy nieznanego mężczyznę, z którym obaj jego towarzysze byli za pan brat. Kiedy mu wyjaśnili, kim jest Gerard i że mają wspólny cel, ucieszył się:
— Szczęśliwe spotkanie! Doświadczony traper może zastąpić dziesięciu, nawet bardzo dzielnych, mężczyzn. Jestem pewny, że tym razem Cortejo i Landola nam nie umkną.
— Odwiedził pan kiedyś doktora Hilaria? — spytał Gerard.
— Nawet parę razy. Gabinet — nic ciekawego.


Strony: