W Hararze
Autor: Karol May
więc ustąpić i kiedy marynarze usunęli sieci, sam wszedł na pokład. Ponurym spojrzeniem obrzucił załogę. Gdy policzył, że składa się zaledwie z czternastu ludzi, zapytał:
— Czy to twoja cała załoga? —.Tak.
— I z taką garstką śmiesz się opierać?
— Jak widzisz. Jesteśmy Europejczykami, a jeden Europejczyk da radę dwudziestu twoim.
Te słowa, wypowiedziane wyniosłym tonem, odniosły skutek. Emir usiadł na dywanie. Naprzeciw spoczął kapitan, po jego prawej stronie stanął sternik, po lewej tłumacz. Połowa załogi znajdowała się w pobliżu, reszta zaś obserwowała uważnie nieprzyjacielskie statki.
Przez chwilę emir i kapitan mierzyli się wzrokiem od stóp do głów. Kapitan był przystojnym człowiekiem o brązowej od wiatru i słońca twarzy i jasnym otwartym spojrzeniu. Emir starszy od niego, miał w postawie pewne dostojeństwo, ale w oczach sporo obłudy i właściwej Arabom chytrości.
— Przyszedłem tu — powiedział — aby cię pociągnąć do odpowiedzialności. Jesteś zbrodniarzem i poniesiesz za to karę.
— Mylisz się. To ja cię wezwałem, abyś usprawiedliwił się przede
— Czy to twoja cała załoga? —.Tak.
— I z taką garstką śmiesz się opierać?
— Jak widzisz. Jesteśmy Europejczykami, a jeden Europejczyk da radę dwudziestu twoim.
Te słowa, wypowiedziane wyniosłym tonem, odniosły skutek. Emir usiadł na dywanie. Naprzeciw spoczął kapitan, po jego prawej stronie stanął sternik, po lewej tłumacz. Połowa załogi znajdowała się w pobliżu, reszta zaś obserwowała uważnie nieprzyjacielskie statki.
Przez chwilę emir i kapitan mierzyli się wzrokiem od stóp do głów. Kapitan był przystojnym człowiekiem o brązowej od wiatru i słońca twarzy i jasnym otwartym spojrzeniu. Emir starszy od niego, miał w postawie pewne dostojeństwo, ale w oczach sporo obłudy i właściwej Arabom chytrości.
— Przyszedłem tu — powiedział — aby cię pociągnąć do odpowiedzialności. Jesteś zbrodniarzem i poniesiesz za to karę.
— Mylisz się. To ja cię wezwałem, abyś usprawiedliwił się przede
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- 164
- 165
- 166
- 167
- 168
- 169