W Hararze

Autor: Karol May

sułtana w pole i chcemy zbiec. Szukamy najkrótszej drogi do morza, potrzebujemy przewodnika. Na wybrzeżu otrzymamy złoto, nie ominie was zapłata. Jeżeli jeden z was chce być naszym przewodnikiem i obrońcą, uwolnimy go z więzów i zabierzemy z sobą. Odpowiadajcie szybko, nie mam czasu.
— Panie, weź nas obu — zawołali błagalnie.
— Dobrze. Czy przysięgacie, że będziecie mnie i tych, którzy są ze mną, ochraniać przed wrogami, a także przed waszymi ludźmi?
— Przysięgamy.
— Przysięgacie na Allacha i na brodę Mahometa?
— Tak, na Allacha, na brodę Mahometa i na świętych kalifów! Po tej przysiędze, której nie odważyłby się złamać żaden pobożny mahometanin, zwolniono ich z więzów. Poszli z Mindrellem do szopy, w której stały wielbłądy, don Fernando wrócił do Emmy. Ucieszyła się i uspokoiła na jego widok. Upięła włosy do góry, a hrabia zrobił jej z delikatnego wschodnioindyjskiego welonu turban na głowę, aby mogła uchodzić za chłopca. Don Fernando wziął jeszcze dwie strzelby, proch, ołów, ubrania, noże i jatagany dla Somalijeżyków. W sypialni sułtana znalazł klucze do bram,


Strony: