W Hararze

Autor: Karol May

miał czasu na przywołanie pomocy lub na opór. Wejdę pierwszy i dam jej znak.
Uchylił nieco drzwi i wszedł do środka. Emma już od dawna czekała na hrabiego, toteż jego widok nie zaskoczył jej. Udając, że go nie widzi, patrzyła prosto w oczy sułtana.
Należało działać błyskawicznie. Hrabia w dwóch susach znalazł się przy sułtanie i chwycił go za gardło. Mindrello wpakował mu w usta skraj jego szaty. Zaopatrzyli się zawczasu w sznury, więc z wiązaniem nie było kłopotu. Później rzucili władcę na łoże, z którego Meksykanka zdążyła już wstać.
— Nareszcie! — westchnęła z ulgą. — Zaczęłam tracić nadzieję. Hrabia nie odpowiedział. Podszedł do drzwi i zamknął je szczelnie, by żaden promień światła nie mógł się przedostać na zewnątrz. Potem zaczął się przyglądać sułtanowi. Nie stracił on przytomności i rzucał wkoło wściekłe, ponure spojrzenia. Fernando de Rodriganda nachylił się nad nim i rzekł półgłosem:
— Pamiętaj, jeżeli się poruszysz, wpakuję ci nóż w serce! Obszukał jeńca i zabrał mu klucz do otwierania i zamykania kajdan.
— Dla ciebie — zwrócił


Strony: