W Hararze

Autor: Karol May

źle?
— Dobrze, nawet bardzo dobrze!
— Jesteś tego pewien?
— Najzupełniej. Przecież słyszałem na własne uszy. Sułtan skinął głową z zadowoleniem i spytał hrabiego:
— Czy się czegoś nauczyła?
— Tak.
— Czego? Czy mogę wiedzieć?
— Jeżeli taka twoja wola… Mówiłem z nią bardzo wiele o tobie. Zapytaj, za kogo cię uważa.
Sułtan zwrócił się do dziewczyny:
— Powiedz, kim jestem?
Hrabia skinął głową i Emma wypowiedziała w języku sułtana pierwsze wyuczone zdanie:
— Jesteś wielkim władcą.
Sułtan uśmiechnął się szeroko.
— Czy umie jeszcze coś?
— Zapytaj, czy uważa, że jesteś uprzejmy.
— Czy sądzisz, że jakakolwiek kobieta mogłaby mnie nienawidzić lub mi się oprzeć?
— Jesteś rozkoszą kobiet — brzmiała odpowiedź.
— Zapytaj, czy czuje tę rozkosz — rzekł don Fernando.
— Widok twój koi mą duszę — wyrecytowała Emma.
Sułtan był zachwycony rezultatem pierwszej lekcji. Poklepał jeńca po ramieniu, co mu się nigdy dotąd nie zdarzyło, i powiedział protekcjonalnym


Strony: