W Hararze

Autor: Karol May

i tylko chciwość Landoli uratowała nam życie. Z Hiszpanem, który się nazywa Mindrello, postanowiliśmy uciec dzisiejszej nocy.
— W jaki sposób?
— Powiedziałbym ci chętnie, ale patrz, Murzyn wyciąga klepsydrę po raz drugi, piasek już się kończy.
— Nic jeszcze nie wiem o pańskim losie i przygodach.
— Opowiem ci wszystko, ale nie teraz. Mamy jeszcze do dyspozycji tylko kilka minut. Musimy powtórzyć zdania, których masz się dzisiaj nauczyć. Przyjdę wieczorem do ciebie. Gdyby coś mi przeszkodziło, zobaczymy się jutro, na lekcji.
Zaczął powtarzać z Emmą zdania, których się miała nauczyć na pamięć. Eunuch kiwał z zadowoleniem głową. Gdy upłynęły trzy godziny, podniósł się z godnością i rzekł rozkazującym tonem:
— Czas twój minął. Chodź ze mną!
Hrabia wstał z koca i podszedł ku wyjściu. Przy drzwiach spotkał sułtana.
— Na Allacha! Jesteście punktualni — powiedział władca Hararu, po czym zwracając się do eunucha, zapytał:
— Czy słyszałeś wszystko?
— Wszystko, panie — odparł piskliwym głosem.
— Czy mówił o mnie dobrze czy


Strony: