W Hararze

Autor: Karol May

wyprawiać i zszywać skórki królicze. Mieszkania mieliśmy bardzo prymitywne: lepianki z otworami zamiast okien. Kawalerowie jadali u małżeństw.
— U małżeństw? Ach, rozumiem — uśmiechnął się po chwili. — Niedźwiedzie Serce wziął za żonę Karię, córkę Miksteków. Indianie zawierają małżeństwa bez żadnych ceremonii. A to drugie małżeństwo?
Milczała przez chwilę. Gdyby hrabia mógł dojrzeć jej twarz pod welonem, zauważyłby, że się zaczerwieniła.
— Ach, panie hrabio — odezwała się wreszcie. — Niechże pan uświadomi sobie nasze położenie! Byliśmy samotni i zdani tylko na siebie. A kochaliśmy się tak bardzo, ja i Antonio. Postanowiliśmy zostać mężem i żoną. Reszta towarzyszy niedoli aprobowała naszą decyzję. Wierzyliśmy, że gdy tylko odzyskamy wolność, ksiądz pobłogosławi nasz związek. Czy zobaczę jeszcze kiedyś mego Antonia i pozostałych przyjaciół?
— Dlaczego więc ich opuściłaś?
— To było okropne! Groza mnie przejmuje, gdy o tym myślę. Westchnęła głęboko, boleśnie. Choć okrywał ją welon i szeroka szata, don Fernando zauważył, że drży cała.

Strony: