W Hararze

Autor: Karol May

pokryte ranami, koszulę całą w strzępach. Zaprowadzono go do sali przyjęć. Sułtan zadziwił go pytaniem:
— Czy wiesz, iloma językami mówią niewierni?
— Języków tych jest bardzo wiele.
— Czy znasz je?
— Najgłówniejsze. Wykształcony chrześcijanin posługuje się kilkoma, nie tylko ojczystym.
— Słuchaj więc, co ci powiem. Kupiłem białą niewolnicę. Mówi językiem nikomu tutaj nie znanym. Zaprowadzę cię do niej. Jeśli uda ci się z nią porozumieć, zostaniesz tłumaczem. Spadnie na ciebie blask mojej łaski i nie zgnijesz w więzieniu. Będziesz ją uczył mojego języka, ażeby mogła ze mną rozmawiać. Nie wolno ci jednak widzieć jej twarzy i nie wolno powiedzieć ci nic złego o mnie, bo zginiesz.
— Jestem twoim sługą i będę posłuszny — rzekł hrabia, składając ukłon.
Tysiące myśli przemknęło mu przez głowę. Niewolnica–chrześcijanka? Azjatka czy Europejka? Jakim językiem mówi? Będzie się musiał rozstać z Mindrellem. Może lepiej udawać, że nie rozumie języka niewolnicy? A może pomogą sobie wzajemnie?
— Chodź ze mną! — rozkazał sułtan.
Gdy


Strony: