W Hararze

Autor: Karol May

będzie ona możliwa jedynie z lochu Mindrella.
— Czy nie możemy zaraz przystąpić do dzieła? — spytał.
— Niestety, dziś jest za późno. Rano odkryto by naszą ucieczkę i zaraz rozpoczęto pościg. Wtedy bylibyśmy zgubieni!
— Ale już teraz możemy chyba spróbować, czy uda nam się poruszyć kamień zamykający otwór do mojej celi.
— Słusznie. Jeżeli nam się to uda, będziemy przynajmniej spokojni, że w każdej chwili możemy wymknąć się z więzienia. Jeżeli zaś nie, będziemy wiedzieli, że trzeba szukać innej drogi.
— Przejdźmy więc do mojej celi. Idę pierwszy.
Zaczął wdrapywać się po murze, hrabia zrobił to samo. Bez trudu udało im się dotrzeć do drugiego lochu, który miał tę samą szerokość i głębokość, co nora hrabiego. Półtora metra nad ziemią w murze widniał korytarz. Aby tam się dostać, musieli wspiąć się na ścianę; robili to tak samo, jak don Fernando, kiedy walczył ze szczurami. Gdy znaleźli się w korytarzu, bez specjalnego wysiłku — po kilku krokach stał się trochę szerszy — doszli do kamiennej płyty, zamykającej im drogę do wolności.
— No,


Strony: