Traper Sępi Dziób

Autor: Karol May

El Reparo, panowała tam niezwykła cisza. Przy sadzawce krokodyli rozpoznali jednak mimo ciemności sylwetki ludzi i koni, skupione głowa przy głowie. Wyminęli grupy Indian i zatrzymali się nad brzegiem stawu. Wódz zawołał głośno:
— Naba niaketza! Chcę mówić!
Rozległ się lekki szmer oręża, po czym ktoś zapytał:
— Taio taba? Kim jesteś? — Naba Mokashi–tayiss.
— Mokashi–tayiss! Mokashi–tayiss! — dało się słyszeć z wielu ust.
— Bawole Czoło, wódz Miksteków — odezwał się po chwili ten sam głos — nie żyje.
— Bawole Czoło żyje, był w niewoli u wrogów i teraz wrócił, aby się zemścić. Kto z nim rozmawia?
— Rżący Rumak.
— Rżący Rumak jest wielkim wodzem, jest pierwszy po Bawolim Czole i dowodził opuszczonymi dziećmi Miksteków. Niech podejdzie z pochodnią, aby mnie mógł poznać.
Wielu wojowników stłoczyło się dokoła wodza. Jeden z nich, w stroju myśliwskim, takim samym, jaki dawniej nosił Bawole Czoło, zbliżył pochodnię i spojrzał mu w twarz.
— Mokashi–tayiss! — zawołał. — Cieszę się, synowie Miksteków! Wasz wódz


Strony: