Traper Sępi Dziób

Autor: Karol May

Żyją i wkrótce przyjadą za nami.
— Przykro mi, ale zastaniecie niedobre zmiany w hacjendzie. Przede wszystkim wrogów.
— Ilu ich jest?
— Około sześciuset.
— Kto im przewodzi?
— Cortejo. Ale on niedawno wyjechał. Zastępuje go córka, seniorita Josefa.
— Co robią ci ludzie?
— Jedzą, piją i śpią. Zamęczają vaquerów, oczekując powrotu Corteja.
— Gdzie jest senior Arbellez?
— Uwięziony. Wtrącili go do piwnicy. Ma tam umrzeć śmiercią głodową. Seniora Maria Hermoyes i Anselmo są przy nim.
— Anselmo? Uff! Ten, który był w forcie Guadalupe?
— Tak.
— Musimy natychmiast jechać do hacjendy! Czy zabierzesz się z nami?
— Oczywiście.
Patrząc na tych dzielnych ludzi Emilio wierzył, że przyniosą wyzwolenie hacjendzie. Poznał wszystkich z wyjątkiem Piorunowego Grota. Kiedy więc ruszyli, zbliżył się do niego i zapytał:
— Wybaczy senior. Na pewno widziałem już pana dawniej, ale nie wiem, kim pan jest.
— Czyżbym aż tak bardzo się zmienił? — uśmiechnął się Unger. Ten uśmiech sprawił, że vaquero aż


Strony: