Rapier i Tomahawk

Autor: Karol May

natarczywością kontynuował przesłuchanie.
— Kim właściwie pan jest?
— Myśliwym.
— Myśliwym? I z tego senior żyje?
— Oczywiście.
— W takim razie żal mi bardzo pana. Z czego teraz myśliwy może wyżyć? Dawniej były inne czasy i inni myśliwi — godni najwyższego szacunku. Czy słyszał senior o Niedźwiedzim Sercu?
— Tak, to sławny Apacz.
— A o Bawolim Czole?
— Nazywano go królem łowców, polował na bawoły.
— A o Piorunowym Grocie?
— To był Niemiec.
— Mój ziomek — powiedział gospodarz z dumą. — Pochodzę z Pirny pod Dreznem. Kiedyś wielkim westmanem był Władca Skał, także Niemiec, ale zaginął. A i teraz jest taki jeden westman, chyba jeszcze większy od tamtych. Czy słyszał pan kiedyś o Czarnym Gerardzie?
— Oczywiście. A co się z nim stało?
— Ugania się teraz tutaj, wzdłuż granicy. Podobno nosi czarną brodę i dlatego nazywają go Czarnym Gerardem. Musi to być chyba wcielony szatan, bo nie boi się samego diabła. Strzały jego nigdy nie chybiają, a uderzenia noża zawsze są celne. Odkąd przybył z północnych gór,


Strony: