Rapier i Tomahawk

Autor: Karol May

że ubranie leży dobrze?
— Świetnie. Ale to się panu na nic nie zda!
— Mogę się chyba dowiedzieć o cenę?
— Owszem. To najlepsze i najdroższe ubranie. Kosztuje osiemdziesiąt dolarów.
— Tylko tyle?
— Czy pan zwariował? Rozbieraj się, senior!
— Ani mi się śni, senior Pirnero. Podoba mi się to ubranie. Zatrzymuję je.
— Niech się pan nie wygłupia! Bez pieniędzy stary Pirnero ubrań nie sprzedaje.
— Kto powiedział, że nie mogę zapłacić?
— Skąd weźmie pan tyle pieniędzy?
— Zaczekajcie chwilę. Osiemdziesiąt dolarów? Czy jest tu gdzieś waga?
— Po co waga? Czy ma pan nuggety?
— Cierpliwości.
— Dobrze, idę po wagę. Senior Andre, pan odpowiada za tego jegomościa w razie, gdyby uciekł!
— Może pan być spokojny. Gdyby chciał wymknąć się z pokoju, zanim pan wróci, wpakuję mu kulkę w łeb.
Stary ruszył po wagę. Rezedilla, która w kuchni słyszała całą rozmowę, zjawiła się, aby być świadkiem zwycięstwa Gerarda. Jakże inaczej wygląda teraz niż wczoraj! — pomyślała. Po chwili Pirnero wrócił z wagą.

Strony: