Rapier i Tomahawk

Autor: Karol May

Mam jeszcze brata.
— Czy pański brat również przebywa w Ameryce?
— Nie, już od dawna nie mam z nim kontaktu. Zapewne nie wie, gdzie jestem, nie zawiadomiłem go bowiem listownie, gdyż czuję wstręt do pióra. Chciałem wzbogacić się jako poszukiwacz złota i sprawić mu później niespodziankę. Mieszka niedaleko Moguncji.
— Czy również pracował w browarze?
— Nie. Jest pomocnikiem leśniczego, niejakiego kapitana von Rodensteina w Reinswalden.
— Niech tam sobie pomaga leśniczemu! Przede wszystkim musi mi pan szczerze odpowiedzieć na jedno pytanie. Mimo podłego przyodziewku wygląda senior dość młodo. Ile pan ma lat?
— Trzydzieści sześć.
— Hm. Czy ma pan żonę?
— Aha! Wylazło szydło z worka! Nie. Dotychczas, chwała Bogu, nie postarałem się o żonę.
— Do licha! A mieszkanie pan ma?
— Nie.
— Zna się pan na pędzeniu wódki i piwa?
— Przecież pracowałem w browarach.
— Warzyć piwo pan umie?
— Naturalnie.
— Do stu piorunów! Jeżeli zna się pan na tym wszystkim, to po co biegać tak samotnie po świecie? Ma senior dosyć


Strony: