Rapier i Tomahawk

Autor: Karol May

— roześmiał się gość. — Zaraz przekona się senior, że jest w błędzie.
Wyciągnął z kieszeni skórzany woreczek i otworzył.
— Oto zapłata!
Wyjął nugget wielkości orzecha laskowego i podał gospodarzowi. Pirnero wziął złoto, nie kryjąc zadowolenia, obejrzał ze wszystkich stron, odważył ręką i powiedział:
— To złoto, szczere złoto! Do licha, czy ma pan tego więcej?
— Kilka pełnych worków.
— Skąd?
— Odkryłem żyłę złota.
— Gdzie?
— O, to już moja sprawa, senior Pirnero!
— Ten nugget, który otrzymałem, jest wart, mówiąc między nami, najwyżej dwadzieścia dolarów.
— Trzydzieści.
— Czy mam go zważyć i kupić od pana?
— Oczywiście.
Gospodarz wstał i po chwili przyniósł wagę. Po targach zgodzili się wreszcie na dwadzieścia pięć dolarów. Pirnero wypłacił je natychmiast.
— A więc jeszcze jeden julep? — zapytał usłużnie. — Już niosę. Nugget spowodował, że Pirnero całkowicie zmienił swój stosunek do nieznajomego. Obsługiwał go uprzejmie i gorliwie. Po chwili usiadł znowu przy oknie.


Strony: