Rapier i Tomahawk

Autor: Karol May

będzie? No zgadnij!
— Nie zgadnę. Powiedz sam!
— Któż inny, jeżeli nie Czarny Gerard.
— Czarny Gerard? — powtórzyła wolno, drżącym z lekka głosem.
— Tak, on. To dzielny chłop! Takiego zięcia chciałbym mieć!
— A jeżeli ci się nie spodoba?
— On będzie mi się na pewno podobał! Pomyśl tylko o jego złotej strzelbie.
— To drobiazg. Co byś powiedział, gdyby wyglądał jak, jak…
— No, jak?
— Jak ten myśliwy, którego przed chwilą zaprowadziłam na spoczynek.
— Dziewczyno, porzuć głupie żarty! Czarny Gerard wygląda inaczej. A o tamtym nie wspominaj mi nawet słowem! Czy upolował coś kiedykolwiek? Czy potrafi wypić? Teraz leży na słomie i śpi w biały dzień. O, nie! Czarny Gerard wygląda z pewnością inaczej. Wyobrażam sobie… Ale znowu ktoś jedzie.
Przed drzwiami zatrzymał się jakiś jeździec. Stary przyjrzał mu się, zanim ten zsiadł z konia. Podniósłszy brwi, rzekł do córki:
— Czy wiesz, co to jest psychologia?
— Tak, nauka o psychice.
— Doskonale! Otóż jestem psychologiem. Popatrz na tego konia. Co o nim


Strony: