Rapier i Tomahawk
Autor: Karol May
Prowadziłabyś dalej gospodarstwo. Bez mężczyzny? Przecież to szaleństwo!
Rezedillę rozśmieszył ten bieg myśli starca.
— Chyba nie pójdziesz się utopić tylko dlatego, by mi pokazać że powinnam wyjść za mąż?
— Dlaczego nie? Jestem gotów tak postąpić. Dobry ojciec nie może cofać się przed niczym, byle swemu dziecku dać nauczkę. Ale któż to jedzie?
Rozległ się tętent konia. Jakiś jeździec gnał wśród ulewy. Po chwili zatrzymał się przy drzwiach.
— Ach! — zawołał stary. — To ten leń zatracony, ten szpieg w łachmanach! Dziś nie wyjdę z jego powodu, choćby miał się dowiedzieć, że jestem dyplomatą.
Przybyszem był istotnie Gerard. Zobaczywszy go, Rezedilla zaczerwieniła się. Pirnero ledwo mu kiwnął głową, za to dziewczyna pozdrowiła go bardzo uprzejmie. Poprosił o szklankę julepu. Przez dłuższy czas w izbie panowała cisza. Stary bębnił niecierpliwie po szybie. Wreszcie, nie mogąc już dłużej wytrzymać, odezwał się:
— Okropny deszcz!
— Tak — przytaknął Gerard zamyślony.
— Można się utopić!
— No, tak źle nie jest.
—
Rezedillę rozśmieszył ten bieg myśli starca.
— Chyba nie pójdziesz się utopić tylko dlatego, by mi pokazać że powinnam wyjść za mąż?
— Dlaczego nie? Jestem gotów tak postąpić. Dobry ojciec nie może cofać się przed niczym, byle swemu dziecku dać nauczkę. Ale któż to jedzie?
Rozległ się tętent konia. Jakiś jeździec gnał wśród ulewy. Po chwili zatrzymał się przy drzwiach.
— Ach! — zawołał stary. — To ten leń zatracony, ten szpieg w łachmanach! Dziś nie wyjdę z jego powodu, choćby miał się dowiedzieć, że jestem dyplomatą.
Przybyszem był istotnie Gerard. Zobaczywszy go, Rezedilla zaczerwieniła się. Pirnero ledwo mu kiwnął głową, za to dziewczyna pozdrowiła go bardzo uprzejmie. Poprosił o szklankę julepu. Przez dłuższy czas w izbie panowała cisza. Stary bębnił niecierpliwie po szybie. Wreszcie, nie mogąc już dłużej wytrzymać, odezwał się:
— Okropny deszcz!
— Tak — przytaknął Gerard zamyślony.
— Można się utopić!
— No, tak źle nie jest.
—
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160