Rapier i Tomahawk
Autor: Karol May
/>
— Ależ ludzie, puśćcie mnie! Nie mam wcale zamiaru uciekać. I nie mam powodu ukrywać się przed wami.
— Oho! Zobaczymy! Zapalić latarnie — rozkazał sierżant. — Tak jak myślałem — powiedział po chwili. — Uzbrojony. Odbierzcie mu broń i zwiążcie go!
Jeden z żołnierzy zdjął Gerardowi pas i związał mu na plecach obie ręce. Doświadczony myśliwy nieraz był w podobnych opałach. Gdy mu krępowano ręce, nie ścisnął ich więc mocno, przeciwnie, trzymał tak, że więzy nie zacisnęły się szczelnie. Żołnierze chcąc mieć pewność, że nie ucieknie, przepasali jeńca sznurami nie tylko przez piersi i ramiona, ale i pod ramionami. Zorientował się natychmiast, że uda mu się oswobodzić z więzów prawe ramię, a wtedy oczywiście uwolniłby i lewe. Jednak nic nie dał poznać po sobie.
— Kim jesteś?
— Vaquero.
— Nie wyglądasz na vaquera. Skąd pochodzisz?
— Z Aldamy.
Aldarna leży o kilka godzin drogi od Chihuahua.
— Czego więc szukałeś w mieście? — Chciałem odwiedzić narzeczoną.
— Dlaczego nie wybrałeś normalnej drogi?
— Czy nie chodziłeś
— Oho! Zobaczymy! Zapalić latarnie — rozkazał sierżant. — Tak jak myślałem — powiedział po chwili. — Uzbrojony. Odbierzcie mu broń i zwiążcie go!
Jeden z żołnierzy zdjął Gerardowi pas i związał mu na plecach obie ręce. Doświadczony myśliwy nieraz był w podobnych opałach. Gdy mu krępowano ręce, nie ścisnął ich więc mocno, przeciwnie, trzymał tak, że więzy nie zacisnęły się szczelnie. Żołnierze chcąc mieć pewność, że nie ucieknie, przepasali jeńca sznurami nie tylko przez piersi i ramiona, ale i pod ramionami. Zorientował się natychmiast, że uda mu się oswobodzić z więzów prawe ramię, a wtedy oczywiście uwolniłby i lewe. Jednak nic nie dał poznać po sobie.
— Kim jesteś?
— Vaquero.
— Nie wyglądasz na vaquera. Skąd pochodzisz?
— Z Aldamy.
Aldarna leży o kilka godzin drogi od Chihuahua.
— Czego więc szukałeś w mieście? — Chciałem odwiedzić narzeczoną.
— Dlaczego nie wybrałeś normalnej drogi?
— Czy nie chodziłeś
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160