Rapier i Tomahawk

Autor: Karol May

którego niebo bardziej się cieszy niż z biblijnych dziewięćdziesięciu pięciu sprawiedliwych. Westchnęła głośno, podniosła głowę, popatrzyła na niego uważnie i zapytała:
— Senior, dlaczego opowiada mi pan to wszystko?
— Zaraz pani się dowie. Gdy mnie zdradziła Mignon, zawędrowałem do Ameryki. Zacząłem przemierzać góry, pustynie i sawanny jako myśliwy. Zyskałem sławę. Tutaj też poznałem, co to samotność. Lecz gdy ujrzałem panią, uświadomiłem sobie, czym jest prawdziwa miłość. Gdy spostrzegłem, że patrzy pani na mnie ze współczuciem, postanowiłem wyjawić całą prawdę. Nie mogłem dopuścić, by pani oddała serce niegodnemu. I dlatego, seniorita, tylko dlatego opowiedziałem, kim byłem. A kiedy już mówiłem, miałem wrażenie, że siedzę przed spowiednikiem lub przed samym Bogiem. Kto przyznaje się do swych grzechów i żałuje za nie, temu zostaną darowane. Prawda? Odchodzę teraz i nigdy już nie wrócę. Pani zaś uwolni się od obecności człowieka przeklętego. Proszę jednak, aby seniorita nie mówiła o mnie nikomu. Mogłaby pani w ten sposób zaszkodzić wielu ludziom, którym jestem teraz potrzebny, a


Strony: