Rapier i Tomahawk

Autor: Karol May

jeszcze nie wszystko. Poznałem dziewczynę, kochaliśmy się, oddawałem jej wszystko, co zdobyłem rabując. Później spotkałem łotra spod ciemnej gwiazdy. Zapłacił mi złotem i chciał, abym popełnił zbrodnię. Zgodziłem się pozornie, bo w rezultacie obroniłem niedoszłą ofiarę i za karę zabrałem pieniądze temu, który kazał mi ją zamordować. Chciałem zerwać z dotychczasowym życiem, oddałem wszystko Mignon. Zdradziła mnie jednak z pewnym wytwornym dżentelmenem. Gdy zacząłem grozić, oświadczyła, że mnie zadenuncjuje.
— Co pan wtedy zrobił? Zabił ją?
— Nie. Odszedłem i zacząłem pracować. Och, cierpiałem wtedy wiele i walczyłem ze swym najgroźniejszym przeciwnikiem — z sobą samym. Zostałem uczciwym człowiekiem, gdyż mam zwyczaj osiągać to, co zamierzyłem. Przebywając wśród prawych ludzi coraz bardziej uświadamiałem sobie ohydę popełnionych zbrodni. Ta świadomość wypędziła mnie z ojczyzny w dalekie kraje. Chcę za wszystko odpokutować i umrzeć.
W oczach Rezedilli pojawiły się łzy. Trudno określić, czy były to łzy bólu, rezygnacji, czy też płakała nad grzesznikiem gotowym do pokuty, z


Strony: