Rapier i Tomahawk

Autor: Karol May

również nie lubię.
— Ach! — zdumiała się. — Ale przecież jest pan Francuzem.
— Urodziłem się wprawdzie we Francji, ale nigdy nie wrócę do ojczyzny.
— Czy opuścił ją pan pod przymusem?
— Nie, dobrowolnie. W każdym razie nic mnie z nią nie łączy.
— To musi być przykre.
— Mniej niż inne rzeczy, na przykład niewierność lub zdrada.
— Czy doznał pan tego?
— Niestety tak.
Na twarzy jego pojawił się wyraz smutku. Zaciekawiona dziewczyna pytała dalej:
— Ukochana pana zdradziła?
— Tak.
— Musiała to być zła, bezduszna dziewczyna.
— Męczyła mnie bardzo i zatruwała mi życie.
— Kochał ją pan?
— Tak, bardzo — odparł krótko.
Ton ten spodobał się Rezedilli. Ilu mężczyzn w taki sposób rozmawiałoby z kobietą, i to obcą w dodatku? — pomyślała. — Musi się pan starać zapomnieć o niej, senior.
— Nie mogę. Nie kocham jej wprawdzie, ale tak mnie unieszczęśliwiła, że nie jestem w stanie jej zapomnieć.
— Tego nie rozumiem. Jak pan może być nieszczęśliwy, gdy jej pan nie kocha?

Strony: