Rapier i Tomahawk

Autor: Karol May

Meksyk otrzymał marne czterdzieści milionów, pięćset zagarnęła Francja. Jest to jawne oszustwo. I dlatego Juarez chce przepędzić Francuzów, a my go popieramy. Potrzeba mu jednak pieniędzy. Wysłał więc posła do prezydenta Stanów Zjednoczonych z prośbą o pożyczkę. Przed kilkoma dniami poseł wrócił z wiadomością, że Stany Zjednoczone nie będą popierać cesarza meksykańskiego, za którym stoją Francuzi, i że udzielą Juarezowi pożyczki w wysokości trzydziestu milionów dolarów. Część tej sumy jest już w drodze. Przewożą ją lądem. Francuzi dowiedzieli się o tym i bardzo prawdopodobne, że zechcą przechwycić przesyłkę. Gdyby pieniędzy nie można było transportować dalej, zostaną ukryte tu, w Guadalupe, u nas w domu. Juarez wyśle wzmocnione straże. Rozumiesz więc, że w tej sytuacji musimy strzec się Francuzów. Mogą przecież przysłać szpiegów. A może już się to stało? Coś mi mówi, że ten łotr, który tam siedzi, jest jednym z nich. Milczy, na pytania odpowiada półgębkiem, jakby pilnował, co się dzieje na dworze. Nawet na ciebie nie spogląda.
Rezedilla czuła, że ojciec się myli. A może jednak nie?


Strony: