Rapier i Tomahawk

Autor: Karol May

drogi zostały prawie całkowicie oczyszczone z rozbójników. Mam mu bardzo wiele do zawdzięczenia, gdyż dawniej zbóje często rabowali mi towary. Taki człowiek byłby mi… — urwał, nie skończywszy zdania. Co ja plotę — pomyślał. Po chwili mówił dalej: — Chciałbym wiedzieć, jakiej narodowości jest ten człowiek. Może urodził się w Pirnie. Wszyscy mieszkańcy tego miasteczka są bardzo waleczni. A z jakiego kraju senior pochodzi?
— Z Francji.
— O rety, więc jest pan Francuzem?
— Oczywiście.
— No tak. Hm. No, to dobrze.
Pirnero gwałtownie przerwał rozmowę. Po chwili wstał i wyszedł z izby, dawszy przedtem znak córce, by poszła za nim.
— Słyszałaś — spytał, gdy znaleźli się w spiżarni — kim jest ten człowiek?
— Jak miałam nie słyszeć? Francuzem.
— Musimy więc uważać. Myślę, że wiesz, iż Francuzi przywieźli nam austriackiego księcia, który ma zostać cesarzem Meksyku.
— To tajemnica poliszynela.
— Moim zdaniem Austriacy to poczciwi ludzie. Nie mam nic przeciwko nim, zwłaszcza że książę Maks jest podobno porządnym człowiekiem.


Strony: