Maskarada w Moguncji

Autor: Karol May

zostały wydane. Teraz Kurt pobiegł do urzędu pocztowego. Telegrafista nie posiadał się ze zdumienia, gdy przekazywał słowa depeszy:

Wielmożny Pan von Bismarck, Berlin.
Natychmiast aresztować rosyjskiego kupca futer Helbitowa w jednym z hoteli. Papiery w podszewce kapelusza.

Kurt Unger

Dopiero w gospodzie, gdzie czekał na niego ślusarz, Kurt poczuł się ogromnie zmęczony. Suto wynagrodził pomocnika i zobowiązał go do milczenia, po czym wskoczył na koń, by jak najszybciej wrócić do domu.
Nazajutrz przed południem porucznik von Platen siedział w kantorze wuja. Omawiali sprawę spadkową, dla której bankier sprowadził tu kuzyna, gdy wszedł służący i zameldował:
— Panie bankierze, jakiś oficer pragnie z panem mówić. Oto jego wizytówka.
— Znowu wyciągaj pieniądze, znowu pożyczaj — skrzywił się Wallner. — Ci panowie zawsze potrzebują więcej, niż mają. Jak nic, to znów jeden z tych arystokratów, którzy…
Rzucił okiem na wizytówkę i zmienił się na twarzy. Widać było, że bardzo chce się opanować, ale mimo to jego głos nie zabrzmiał zbyt


Strony: