Maskarada w Moguncji

Autor: Karol May

Przeczytaj drugi list!
Kurt otworzył i przejrzał.
— Jest pisany przez miss Amy Dryden i adresowany do pani Sternau. To list prywatny. Nie może cię zainteresować.
— I tak wiem już dosyć! Te rzeczy są twoją własnością. Co teraz zrobisz?
— Położę je na miejsce i namyślę się do jutra. W każdym razie postaram się oszczędzić pana Wallnera i tak całą sprawą pokierować, aby nie domyślił się twego w nim udziału. Tylko muszę jeszcze znaleźć spis rzeczy. W skrytce leżą jakieś papiery. Pozwolisz mi przejrzeć?
— Po co mnie pytasz? Przecież to oczywiste! Ale ja nie chcę nic więcej czytać ani nic więcej wiedzieć!
Rzucił się na kanapę i odwrócił do ściany. Kurt wyciągnął ze schowka papiery. Były związane w paczuszkę. Rozsupłał sznurek i rozwinął pierwszy arkusz. Ledwie spojrzał, zmienił się na twarzy. Szybko zaczął czytać. Kiedy skończył ostatni — w sumie było dwanaście pojedynczych arkuszy — związał wszystkie sznurkiem i powiedział obojętnym tonem:
— Te dokumenty nie dotyczą skarbu.
Raz jeszcze zajrzał do skrytki. W głębi dojrzał pogniecioną


Strony: