Maskarada w Moguncji
Autor: Karol May
królewskiej mości i zdam mu sprawę ze zdarzenia. Punktualnie o jedenastej niech pan się u mnie zamelduje — gestem pożegnał podporucznika.
Von Platen poszedł najpierw do pułkownika. Zastał go w łóżku, otoczonego bliskimi. Żona von Winslowa podeszła do von Platena. Twarz jej pałała nienawiścią.
— Podporuczniku! — zawołała. — Muszę panu powiedzieć…
— Przepraszam łaskawa pani — przerwał jej szybko. — Podporucznikiem nazywają mnie tylko koledzy i tylko ci, których do tego upoważnia przyjaźń.
Podniosła głos:
— No dobrze, mój szanowny panie podporuczniku von Platen! Muszę panu oświadczyć, że to podłość w ten sposób okaleczyć mego męża!
Von Platen spodziewał się, że pułkownik skarci żonę. Gdy to nie nastąpiło, rzekł:
— Jeśli mowa o podłości, to w każdym razie nie doświadczył jej na sobie pan pułkownik. Nie będę zważał na te dosadne wyrażenia, gdyż pani, jako małżonka, nie może osądzić sprawy bezstronnie.
— Osądzam ją nader sprawiedliwie! Jeszcze przed południem zażądam, aby pociągnięto do odpowiedzialności tego człowieka, który
Von Platen poszedł najpierw do pułkownika. Zastał go w łóżku, otoczonego bliskimi. Żona von Winslowa podeszła do von Platena. Twarz jej pałała nienawiścią.
— Podporuczniku! — zawołała. — Muszę panu powiedzieć…
— Przepraszam łaskawa pani — przerwał jej szybko. — Podporucznikiem nazywają mnie tylko koledzy i tylko ci, których do tego upoważnia przyjaźń.
Podniosła głos:
— No dobrze, mój szanowny panie podporuczniku von Platen! Muszę panu oświadczyć, że to podłość w ten sposób okaleczyć mego męża!
Von Platen spodziewał się, że pułkownik skarci żonę. Gdy to nie nastąpiło, rzekł:
— Jeśli mowa o podłości, to w każdym razie nie doświadczył jej na sobie pan pułkownik. Nie będę zważał na te dosadne wyrażenia, gdyż pani, jako małżonka, nie może osądzić sprawy bezstronnie.
— Osądzam ją nader sprawiedliwie! Jeszcze przed południem zażądam, aby pociągnięto do odpowiedzialności tego człowieka, który
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136