La Pendola

Autor: Karol May

szybkością. Niech pani spojrzy.
Amy weszła na dziób okrętu, żeby lepiej widzieć. Kapitan zaś wydał rozkaz:
— Strzałem armatnim zatrzymać jacht!
Gdy to się stało, oficer pełniący służbę zawołał w kierunku jachtu:
— Co to za łódź?
— Jacht prywatny „Roseta” — brzmiała odpowiedź.
— Do kogo należy?
— Do Karola Sternaua.
— Do Karola?! — krzyknęła Amy. I przypatrzywszy się lepiej, rzeczywiście rozpoznała przy sterze wysoką postać doktora. — To on — zwróciła się do kapitana — jeden z moich najlepszych przyjaciół. Czy mógłby wejść na nasz pokład?
— Oczywiście, jeżeli pani sobie tego życzy… — po czym zawołał w kierunku łodzi: — Czy pan Sternau na pokładzie?
— Tak.
— Proszę stawić się tutaj.
— Nie mam czasu — odparł Sternau, chociaż wezwania z okrętu wojennego nie wolno lekceważyć.
— Miss Amy Dryden jest tutaj! — krzyknął kapitan.
— Jeśli tak, to już idę!
Wsiadł do jednej łodzi i po chwili był na pokładzie torpedowca. Złożywszy ukłon kapitanowi, serdecznie powitał


Strony: