La Pendola

Autor: Karol May

Lord Dryden wręczył córce papiery i ucałowawszy ją opuścił statek, który też wkrótce wypłynął z portu.
Pogoda była piękna. Amy rozkoszowała się podróżą. Całe dni i wieczory spędzała na pokładzie, zachwycając się bogactwem i pięknem wód zachodnioindyjskich. Morze lśniło jak lustro. Przez kryształowo czystą wodę widać było dno, pełne przedziwnych zwierząt i roślin. W nocy statek płynął w księżycowej poświacie. Droga prowadziła przez Morze Karaibskie. Po prawej stronie minęli Jukatan i Honduras, po lewej Kubę. Wreszcie zbliżyli się do Jamajki. Aby dotrzeć do jej stolicy, Kingstonu, musieli przepłynąć nad bardzo niebezpiecznymi rafami koralowymi, o które rozbił się już niejeden statek.
Było przedpołudnie. Słońce nie świeciło jeszcze wysoko. Można było patrzeć w wodę, nie narażając się na ból oczu, który wywołują w południe zbyt silne promienie. W pewnej chwili jeden z marynarzy zameldował, iż widać jakiś żaglowiec. Gdy zbliżył się do nich, stwierdzono, że to jacht parowy z rozpiętymi żaglami.
Kapitan rzekł do Amy:
— Co to za diabelska łódka?! Pędzi z zawrotną


Strony: