La Pendola

Autor: Karol May

przyszedłeś. Przed chwilą bardzo się zirytowałam.
— Dlaczego?
— Z powodu Josefy Cortejo.
— Ojciec jej był u mnie przed chwilą. Czy to twoja przyjaciółka?
— Nie, chciała nią zostać. Nie znoszę tej córki sekretarza.
— Odkąd to moja Amy taka dumna?
— Dumna? Wcale nie jestem dumna, tylko znieść jej nie mogę. Naprzykrzała mi się i narzucała. Dziś przyszła tu do mnie i, wyobraź sobie, odważyła się wypytywać mnie o sprawy ściśle osobiste. Pokazałam jej drzwi.
— Postąpiłaś tak samo, jak ja z jej ojcem.
— Wypędziłeś go?
— Chciał mnie oszukać. Słysząc, że mam zamiar nabyć kawałek gruntu w Meksyku, zaproponował mi niedawno kupno wielkiego folwarku położonego na północy. Jest to hacjenda del Erina. Według słów Corteja jej dzierżawcą miał być niejaki Pedro Arbellez. Tymczasem dowiedziałem się, że hacjenda jest własnością tego Arbelleza. Wyrzuciłem więc za drzwi Corteja, gdyż nie ma prawa do sprzedawania folwarku w imieniu hrabiego Rodrigandy.
— Czy hacjenda należała kiedyś do hrabiego?
— Tak. Podarował ją w testamencie


Strony: