La Pendola

Autor: Karol May

zaproszenia pani, gdyby nie to, że mój ojciec musiał dzisiaj odwiedzić sir Drydena. Jako z przedstawicielem Anglii ma z nim do omówienia pewne sprawy. Przyszliśmy więc razem, bo dla mnie to zaszczyt złożyć pani wizytę. Zwłaszcza że nie mam odpowiedniego towarzystwa i jestem skazana na samotność.
— Jakże to? Przypuszczałam, że w Meksyku jest wiele dobrych rodzin.
— Może i dobrych, ale nie wytwornych. Jako narzeczona jednego z najbogatszych właścicieli ziemskich, muszę być bardzo ostrożna w wyborze przyjaciółek.
Lokaj wniósł na tacy filiżanki z czekoladą. Gdy wyszedł, Amy zapytała:
— Pani jest zaręczona?
— Oficjalnie jeszcze nie, ponieważ są przeszkody natury dyplomatycznej.
— Więc narzeczony pani jest dyplomatą?
— Właściwie nie — odpowiedziała Josefa z pewnym zakłopotaniem — ale mogę go tak nazywać. W ojczyźnie czeka go wielka kariera.
— Życzę szczęścia.
— Dziękuję. Czy słyszała pani o hrabi Alfonsie Rodrigandzie?
— O hrabi Rodrigandzie? — powtórzyła Amy zdumiona.
— Tak. Czyżby to nazwisko coś pani mówiło?


Strony: